Ostatnio na Subiektywnie

Lutowy wieczór

Piotr był jeszcze w pracy. To nic, że powinien pracować do 17. Zegar wskazywał 21:58. Zmęczenie połączone z głodem dawało się we znaki. Pora najwyższa...

Pokaż więcej

Mglisty poranek…

Był mglisty, wrześniowy poranek. Piotr obudził się parę minut po godzinie 7. Zegar na biurku odliczał czas niczym klepsydra życia. Jak co dzień próbował...

Pokaż więcej

Krwawiąca codzienności…

Zegar wskazywał godzinę 2:37. Piotr tej nocy nie mógł zasnąć. Wydarzenia ostatnich tygodni pozostawiły trwałe piętno w jego duszy i umyśle. Nie mógł...

Pokaż więcej

Przemijająca nadzieja…

Piotr delikatnie domknął drzwi swojego odymionego pokoju. Tego dnia nie czuł się najlepiej. Nieustannie kłębiły się w nim skołatane myśli, które wzbierały na...

Pokaż więcej

Gówno się może zdarzyć

Mijają kolejne dni, tygodnie, miesiące tej egzystencji Piotra na planecie, która dla większości ludzi uważana jest za jedyną, na której tli się płomyk życia....

Pokaż więcej

Przemijający czas….

Mijają blisko dwa lata od końca chwil, w których Piotr odczuwał chwile szczęścia. Dwa cholernie długie, pochmurne lata jego i tak szarego życia. Siedział na...

Pokaż więcej

Dzeszczowa „piosenka”

Mijała godzina 23, deszcz powoli przestawał padać. Piotr wracał do domu. Idąc przez ciemne puste i mokre ulice miasta, wyludnione niczym po nuklearnej zagładzie....

Pokaż więcej

Kiedy płonie ogień człowiek trzyma się z daleka.

Piotr jak zwykle wrócił do domu późnym popołudniem. Za oknem zapadał już zmrok, księżyc delikatnie zarysowywał swoje pełne oblicze nad gwiazdozbiorem...

Pokaż więcej

Kolejny szary dzień…

W mieszkaniu nie było nikogo. Wróciwszy z pracy znowu zastał, puste wychłodzone mieszkanie. Zastanawiał się tylko, ile razy jeszcze wróci tak z pracy, pracy,...

Pokaż więcej

To już jest koniec, nie ma już nic – czyliprzepowiednie końców świata!

Ileż to razy słyszeliśmy zwiastujące groźby nadchodzącego armagedonu niszczącego całe życie na ziemi. Nieustannie samozwańczy prorocy ogłaszają, bliższe...

Pokaż więcej